Rozwiązanie konkursu organizowanego w ramach dnia otwartego CHAM

Pamiętacie film „Absolwent”? Młodzi ludzie, którzy dziś w ramach dnia otwartego Chorzowskiej Akademii Młodzieży skorzystali ze strefy literacko – filmowej mieli okazję dopisać ciąg dalszy do klasyka gatunku.
W tym konkursie zwyciężyła Kamila Danisz. Nagrodą jest młodzieżowy film „Niezasłane łóżka” w reżyserii Alexis Dos Santos nagradzany na festiwalach, a poniżej prezentujemy jej tekst.

Dalsze losy bohaterów „Absolwenta” wg Kamili Danisz

SCENA 1
Nie jesteś odpowiedni dla mojej córki … Nie jesteś w stanie utrzymać was oboje, a co dopiero ewentualne dziecko! Jesteś nikim! Nie waż się do niej zbliżać! – powiedział ojciec Elaine.
Siedział w swoim ulubionym skórzanym fotelu ubrany w niewątpliwie drogi garnitur.
Nie wiem, co ona w tobie widzi … tłumaczyłem jej ….
Schował twarz w swoich dłoniach.
Panie Robinson … My się kochamy! – wykrzyknął pełen desperacji Ben.
Dziś miłość się nie liczy! Dasz radę ją spieniężyć? Zapewnisz dzięki niej dobry byt Elaine, dobrą szkołę dziecku? No właśnie … nie wydaje mi się! Co ty sobie w ogóle myślałeś? A teraz wynoś się z mojego domu!
Ojciec wstał i popchnął Bena. Ben chciał coś powiedzieć, ale nie był pewien co. Zaczął nawet wierzyć w słowa ojca Elaine. Opuścił głowę i ruszył do drzwi. Stanął w nich na chwilę i powiedział:
Przepraszam, że zawracałem głowę.
Po czym wyszedł i wrócił do domu. W drodze rozmyślał o tym, co usłyszał. W końcu uznał, że ten staruszek ma rację. Tylko jak to powiedzieć Elaine? – myślał.

SCENA 2
Ben dlaczego tak długo się nie odzywałeś, co się stało? – spytała Elaine.
Siedzieli na ławce w Central Park.
Eli, nie zasługuję na ciebie.
Co ty znowu wygadujesz? Nie słuchaj mojego ojca! – wykrzyknęła mu w twarz.
Chciała go przytulić, ale ją odepchnął.
Nie, Eli, on ma rację. Ze mną będziesz żyłą w biedzie, a ja nie mogę na to pozwolić. Zrozum to, Elaine. Robię to dla ciebie. Nie możemy być razem. Twój ojciec zna lepszego kandydata na twojego męża. Pozwól mi odejść, po prostu o mnie zapomnij. Żegnaj.
Wstał i odszedł. Elaine była zbyt zraniona, zszokowana, by cokolwiek powiedzieć.Siedziała na ławce bez ruchu jeszcze kilkanaście minut. Później zadzwoniła po ojca by po nią przyjechał i odjechała.

SCENA 3 (ostatnia)
Pięć lat później:
Elaine, Ben i ich córeczka Klara żyli skromnie, ale godnie. Klara miała cztery lata i chodziła do przedszkola. Można powiedzieć, że było jak w bajce. Kochali się, a pieniędzy starczyło, by opłacić rachunki i mogli sobie pozwolić na drobne przyjemności. Ta bajka trwałą do momentu, kiedy u Elaine nie wykryto nowotworu. Przegrała walkę, ojciec się jej wyparł i nie pomógł finansować leczenia. Zmarła. Ben kochał swoją córeczkę nad życie, jednak rzadko można było zobaczyć po tej tragedii na jego twarzy uśmiech.